• Wpisów:3613
  • Średnio co: 13 godzin
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:25
  • Licznik odwiedzin:43 285 / 2084 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie wiem kiedy będe gotowa wrócić do domu. Wrócić i zmierzyć sie z problemami. Narazie wole siedzieć w kloszu. Nie odbierać złych wiadomości. Być zamkniętą dla innych. Odciąc sie od rzeczywistości. Zatrzymać sie. To cudowne uczucie. Ale powoli muszę się ogarnąć. W każdym znaczeniu tego słowa. Nie można stać w miejscu. Trzeba coś skończyć, ponowić. Nie można stać pośrodku i krzywdzić każdego wokół. Naprawdę ostatnio wszystko mnie przerasta. Chciałabym poczuć te wakacje. Żyć chwilą tak jak rok temu. Niestety w rok wszystko może sie zmienić. Szczególnie człowiek. Nawet nie chce myśleć o tym, jak poważne 2 rozmowy będę musiała załatwić kiedy wróce do codzienności. MIŁOŚĆ. Kiedyś słysząc te słowo uśmiech pojawiał sie na twarzy. Dziś już tylko ból i miliony myśli który z dwóch chłopaków może mi ją podarować./bringmetolive
 

 
Wiecie jak to jest kiedy wszystko się jebie? Dosłownie. Wszystko. Wszystko po kolei na was spada, atakuje z każdej strony a Ty nie umiesz uciec. Siedze teraz w mokrych włosach po kąpieli spiętych w szybkiego koka, w rozciągniętej bluzce do spania i zastanawiam się czy może być już gorzej. Te wakacje są zdecydowanie najgorszymi. Myślałam że to właśnie te będą najlepsze, myliłam się. Chyba chce już roku szkolnego. Natłoku obowiązków, żadnej chwili do myślenia. Jest cholernie źle. Przyjaciele pytają co się dzieje, ale co mam mówić? że nie radze już sobie? że wszystko co odkładałam na potem musze załatwić teraz? że zjebałam szanse na coś cudownego? Ja już wysiadam. Zamknęłam się w 4ścianach, licząc aż się poprawi. Nic. /bringmetolive
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


"Zapomnieć. Takie proste słowo. Gdyby część jej mózgu potrafiła od tak, po prostu wymazać informację bez śladu. (…) Z wielkimi wydarzeniami nie jest już jednak tak łatwo. Wyryły się w pamięci na zawsze. Żyją w tkankach mózgu, pod skórą, we krwi. Zwinięte w kłębek, drzemią w nieświadomości, do czasu, aż coś je zbudzi. Ni stąd ni zowąd wspomnienia ożywają, wypełniając głowę obrazami przeszłości."


Nie przychodź,
zniknij na zawsze.
Albo przyjdź,
i bądź wiecznie.


Bo nie sztuką jest opieprzyć mnie za bzdure, sztuką jest odezwać się gdy tego potrzebuje.

Ale tak naprawdę nienawidzę siebie. Za dużo złego sobie zrobiłam, by móc teraz patrzeć sobie prosto w oczy, bez ich zamknięcia.

- Umarła..
- Kto?
- Szansa na to żebyśmy mogli być szczęśliwi.
 

 
Nie lubię tego uczuci, a gdy zdaję sobie sprawę, że wszędzie jest miłość, widzę wszędzie miłość i czuję ją, ale mnie omija, nie dotyczy mnie, nie jest dla mnie.

"Wszystko, co było dawniej, wydaje się dziwne. [...] Czasem wydaje się, że tego w ogóle nie było. Czasem wydaje się to wszystko straszne, czasem śmieszne, czasem głupie. Ale nie takie, jakie było naprawdę."

Większość ludzi po prostu potrzebuje złudzeń tak samo jak powietrza do oddychania.
Życiowy realizm jest ciężarem nie do udźwignięcia.

Lubię takie pieprzone, drobne rzeczy, jak trzymanie za rękę i szczery uśmiech.

"W erze sztucznych penisów, nadmuchiwanych lalek i krzyczącego różu, delikatny dotyk wydaje się czymś tak wstydliwym, że aż nawet nieprzyzwoitym."
 

 
Już niedługo?
Jakieś plany? Czy pełen chill? :>
 

 
Tak jak widać prowadze już bloga od roku. Patrząc na pierwsze wpisy i porównując je z tymi ostatnimi, widzę ile pozmieniało się przez ten okres czasu. Jak człowiek potrafi się zmienić. W 1 urodziny mojego bloga, pragnę podziękować każdemu kto tu wchodzi i czyta to wypociny. Dziękuje tym którzy obserwują mnie od początku. Czyli od pierwszego bloga tutaj, oraz tym którzy obserwują mnie od niedawna. Nie wchodzę tutaj tak często jak kiedyś, wybaczcie.

Z okazji tych wspólnych dni tutaj postaram się nadrobić nieobecny czas kilkoma wpisami. Może każdy znajdzie w nim coś dla siebie?

xoxo
 

 
W życiu poznajemy wielu ludzi. Są tacy którzy pojawiają się na moment. Są Ci z którymi umiemy się tylko śmiać, ale są też Ci od łez. Jedni są z nami dłużej, drudzy krócej. Jedni zmieniają nasze życie na lepsze, drudzy próbują je zniszczyć. Gdy jedni odchodzą nie odczuwamy tego, gdy odchodzą Ci ważniejsi widzimy że tracimy siebie bez ich obecności. Teraz widze, że jesteś dla mnie jedną z ważniejszych osób. Zmienisz moje życie na lepsze? Jesteś w stanie obiecać, że nie odejdziesz jak pozostali?
-bringmetolive

Dziękuje za wiadomości.
 

 
Człowiek zostawiony przez ukochaną osobe przestaje być sobą. Przestaje czuć cokolwiek. Nic wokół nie dostrzega. Ostatnio moje dni wyglądają tak samo. Ile to jeszcze potrwa? Chciałabym wysiąść z pociągu "życie". Chciałabym zakończyć swoją podróż. Bez jednej osoby czuje się nikim. Nic nie wartym człowiekiem pośród miliardów innych. Czuje się jakby nikt na mnie nie czekał. Nie czekał na mój uśmiech. Jest pusto. Widocznie odchodząc zabrał cząstke mnie. A bez tej cząstki nie jestem sobą. Umieram.

nie wytrzymam
ból
jest
silniejszy.

-bringmetolive
Proszę Was jeśli już chcecie kopiować jakieś z moich własnych wpisów spytajcie o zgodę, ponieważ zdarzyło się tak, że na innym blogu znalazłam cały swój wpis skopiowany żywcem. Trochę chamsko nie uważacie?

Czy wracam do prowadzenia bloga? nie wiem. Jeśli będe czuła potrzebe to oczywiście będe pisać.
Tak jak kiedyś możecie pisać do mnie wiadomości prywatne na które zawsze Wam odpowiadam. Tam możecie nawiązać ze mną kontakt oraz prosić o rady. Więc to na tyle.
Jeśli ktoś chce link do tumblra/instagrama to też wolałabym żeby pisać na priv

Zastanawiam się czy nie zmienić troche tematyki bloga. Oczywiście pisałabym nadal 'co mi na duszy gra', ale może chcecie tutaj czegoś więcej? Więc wszystkie pomysły wysyłajcie w wiadomościach bądź piszcie w komentarzach.
To chyba już tyle. Miłego dnia i nauki>bo stwierdzam że dużo z Was ma jeszcze poprawy tak jak ja Więc wieczór z fizyką a u Was z czym?
  • awatar bring me to live: @gość: Dziękuje dziękuje! Nawet nie wiesz jak cudownie czyta się takie coś. Mam nadzieje, że jakieś osoby jeszcze mają takie zdanie jak Ty :* Trzymaj się!
  • awatar Gość: a i nie dopisałam jeszcze, nic nie zmieniaj w blogu tylko pisz systematycznie. wchodze tutaj codziennie i czytam twoje notki, myślałam że już nie wrocisz, a szkoda by było ponieważ super prowadzisz bloga, liczba wyświetlen mmówi sama za siebie
  • awatar Gość: wróciłaś!! kocham twojego bloga !!!!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Posiada ktoś tumblra?
Dawać nicki w komentarzach lub na priv.
Tam będe cześciej.
 

 
W jednej chwili kończymy coś, w jednej chwili łamiemy serce sobie i drugiej osobie. Tak. To już koniec. Mimo tego że napisał postanowiłam to zakończyć. Pozbyłam się wszystkiego co zawsze chciałam mu wygarnąć. Doprowadziło to do tego, że przyznał iż jest idiotą, przepraszał i powiedział że jeśli dam jeszcze jadną szansę dla niego to wszystko będzie lepiej. Stanowcze nie. Usunięcie całego archiwum, numeru. Koniec. Pustka.
Jednak kiedy wspomnimy swoje życie przed poznaniem Tej osoby okaże się, że jednak nie jesteśmy tak samotni. Wyszło na to że odnowiłam kontakt z A. Czy znowu coś zaiskrzy? Nie wiem Sporo czasu w sumie minęło ale jest fantastycznym chlopakiem, może jeśli znów dostanę szansę nie zmarnuje jej?
A może już skazałam się na wieczną samotność?
Narazie za dużo tego. Tyle ostatnio mam na głowie, że już sama nie wytrzymuje. Przydało by się już wolne, a tymczasem lecę się pouczyć.

Zastanawiam się już nad usunięciem tego bloga. W końcu jest on trochę stary i wszystko się zmieniło. Moje poglądy, myśli, ja. Może już nie będę zakładać konta na pingerze ale na zwykłym blogu. Jeszcze się zastanowie, a teraz trzymajcie się wszystkie dziewczyny które zmarnują noc na nauke do sprawdzianu czy kartkówki. Wtedy kawa jest najlepszym przyjacielem!

xoxo
 

 
Dzisiaj był nawet fajny dzień. W szkole jakoś się dłużyło, ale nie szkodzi. Nie było źle. Jestem trochę chora. Mam nadzieje, że wszystko przejdzie do koncertu happysadu
A obiecałam sobie że zdam relacje z koncertu Mozila. Było cudownie. Z każdą piosenką zakochiwałam się w nim bardziej, hihi. Człowiek ten jest niesamowicie inteligentny. Każda piosenka oczywiście na żywo wypada o wiele lepiej. Zachwyciłam nim nawet moją mame. Tak więc czekam już tylko na happysad i jestem w niebie.
Teraz popijam sobie soczek. Jakiś jabłkowo-cynamonowy. Strasznie słodki, no ale cóż. Jutro już piątek. Fantastycznie. Może jakiś wypad na kawke? Tydzień temu byłyśmy razem z K na cudownej białej kawie z bitą śmietaną, mmmmmm.
Teraz lecę troszkę poćwiczyć a potem zabieram książkę i idę spędzić miły wieczór w łóżku.
Pies nie daje mi spokoju, chce żebym już się z nim pobawiła, tak więc miłego wieczoru kochane!
kiss!

Noc najlepsza pora na wszystkie przemyślenia. Na zastanawianie się nad sensem życia i dalszymi planami na życie. A, co najgorsze na wspomnienia.
 

 
Żebyś zniknął. Żebyś się ulotnił. Żeby Cię nie było w głowie. Potrzebowałam na to sto siedem dni. Sto siedem dni życia wspomnieniami, które podlewałam łzami. Skończyło się. Nie ma nas. Nie ma Cię. Od teraz tylko Ja.


Im więcej razy słucham tej jednej piosenki, moje uczucia są mnie rozmazane, są bardziej widoczne, myśli ustabilizowane a dusza cicho siedzi i wsłuchuje się z muzykę.


A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć.
— Antoine de Saint-Exupéry


Byłaś w moim śnie, ubrana w sukienkę z mgły, wszystko jak dawniej a jednak inaczej, w oczach łzy i lęk. / Dżem

Nienawidzę płakać. Nieważne, czy na filmach, przy książkach, czy przez życie. Po prostu nienawidzę. Ale jeśli już to robię to, to robię to w samotności. Nie potrafię płakać przy kimś. Czuję się wtedy bezsilna. Nienawidzę czuć się bezsilną.

Sny są odzwierciedleniem pragnień. Nic dziwnego, że śnisz mi się, co noc.
 

 
Zastanawia mnie fakt, co ludzie skaczący z budynków, mostów, wieżowców czują gdy spadają. Czy czują ulgę? Lęk? Przerażenie? Czy tez wolność. Co widzą tuż przed samym zetknięciem z ziemią? Czy faktycznie, tak jak w krążącej plotce widzi się całe swoje życie, te ważniejsze momenty czy po prostu nicość? Jakie to jest uczucie kiedy spadasz i wiesz, że to jest koniec twojej męki, cierpienia. Czy ludzie, którzy skaczą naprawdę chcą się zabić?


Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy a przede wszystkim za to że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham czując się z tym żałośnie.

Śmieszne jest to, że nikt tak naprawdę nie wie, jak bardzo ktoś inny cierpi. Moglibyśmy stać obok osoby, która jest kompletnie załamana i nawet o tym nie wiedzieć.

Nie, nie wystarczało mu, że swoim istnieniem wbijał jej nóż prosto w serce. Musiał jej jeszcze codziennie o sobie przypominać i upokarzać ją na każdym kroku.

Trzy papierosy, coraz głębsze wdechy. Piję coraz więcej, jem coraz mniej. Wszystko będzie jak zwykle, muszę to tylko przeczekać, muszę odpocząć.

Trzecia nad ranem. W związku z bezsennością, bezsilnością i bezmiłością. Jestem zżerana przez własne myśli.
 

 
Chciałabym znowu tak czuć, mieć motyle w brzuchu i uśmiech od ucha do ucha. Chciałabym ponownie odbierać telefon z myślą, że dzwoni ten ktoś.


Brakuje mi go. Brakuje mi rozmów z nim, uśmiechu oraz humoru, który u mnie wywoływały. Tęsknie za nim. Za jego oczami, a nawet pocałunkiem, którego nigdy nie dostałam - dziwne, nie? Ale co z tego? Przecież on nie tęskni, nie brakuje mu mnie.

Właśnie, to co w danej chwili wydaje nam się takie doskonałe, z czasem może już takie nie być. Może nawet dociera do nas, że to nie było aż takie znów doskonałe i nawet jeśli to utraciliśmy, wcale nie jest powiedziane, że więcej tego nie znajdziemy, a wręcz, że nie znajdziemy czegoś lepszego.

Pora zacząć od nowa, spokojnie. Bez niepotrzebnych myśli. Z jednym pytaniem. Czy wrócę kiedyś tam, gdzie wszystko wydaje się piękniejsze? I w tej samej chwili, w której sobie to pytanie zadaje, już znam odpowiedź.

Czuję się, jakbym spadała z dachu budynku i liczyła ciągle, ile jeszcze pięter mi zostało. To normalne?



Czasami trzeba zrezygnować z czegoś, co się kocha. Udać, że się nic nie czuje. Że tego nie żal. Czasami trzeba umieć pogodzić się z porażką. Dokładnie. Napisał. Ale nic konkretnego. I znów cisza. Koniec. Ostatni dzień. Jutro to już koniec. Wymazuje Cię z życia. Raz na zawsze.
Uczucie m i j a, z n i k a. C i e b i e j u ż n i e m a.
 

 
Wydaje się, że w mózgu istnieje całkiem szczególny obszar, który można by nazwać poetycką pamięcią i który rejestruje to, co nas urzekło, wzruszyło, co dało piękno naszemu życiu.

Kiedy zostało "Ko" On się odezwał. Z mojej strony jednak to już za późno. Nie wiem jak sprawy dalej się potoczą. Dziwne to wszystko. Pomieszane. Nie na swoim miejscu. Kiedy właśnie czujesz się wolna, szczęśliwa, ktoś nagle, jedną wiadomością potrafi to zniszczyć. Po co niektórzy przypominają nam o sobie, gdy nauczymy się bez nich żyć? By znów przechodzić to samo? Znów cierpieć? A może po ich kolejnym odejściu nie zostanie z nas już nic? Jaki to ma sens, błagam powiedzcie bo sama nie umiem sobie na to odpowiedzieć.

Moje marzenie?
aby wśród ludzi zobaczyć człowieka
takiego prawdziwego, bez cienia egoizmu.

Jak to nazwać, kiedy chce Ci się płakać, a nie możesz? Kiedy roznosi Cię gniew, ale jesteś spokojny? Kiedy smutek rozrywa Ci serce, a mimo to wciąż się uśmiechasz?

Chciałbym odzwyczaić się od wszystkiego, móc wszystko od nowa widzieć, od nowa słyszeć, od nowa czuć.

Nie daję rady bez Niego,
ale tak idealnie tego nie pokazuję.

Ja nawet nie potrafię spokojnie oddychać,
gdy myślę jak bardzo mi Cię tutaj brakuję.

Pieprzyć to wszystko, nie patrzeć na nic ani na nikogo, żyjąc własnym życiem , mieć zwyczajnie wyjebane na całe otoczenie , żyć tym co się ma.



Dosyć mam życia na brzegach fantazji .
Nocy pustych i samotnych .
 

 
Ignorancja jest najpotężniejszym ciosem w policzek, ciosem dokonanym z największym rozmachem, celowym impetem, a przy tym uderzeniem najbardziej niezasłużonym.

Wstanę. Zrobię ulubioną herbatę. Popatrzę przez okno. Chmury będą leniwie płynąć po niebie. Zapatrzę się na resztę dnia. Wiem, że w którymś momencie Ty też spojrzysz w niebo. To samo płynące niebo.

Nie wracaj, nie pisz, nie dzwoń, nie patrz, nie żałuj - nie chcę Cię znać i to wszystko tylko dlatego że tak fantastycznie zrobiłeś mnie w chuja, wiesz? a tak naprawdę oddałabym wszystko, żebyś tylko wrócił.

Uspokój się, uspokój się teraz, kiedy już wiesz, o co w życiu chodzi, kiedy już wiesz, że o nic.

Co ciekawego? Po staremu. Codzienna monotonia. Jestem chora. Cudowny weekend. Mam nadzieje że do koncertu wszystko przejdzie. Teraz chyba lece poczytać książke i się położyć, bo gardło niestety nie daje mi żyć.
Przez te kilka dni co nie pisałam powinnam odjąć kilka literek, tak więc dziś zostaje:
"Koch"
A uczucie powoli przechodzi. Wyśmienite uczucie.
 

 
Czasem nadchodzi moment kiedy zdajesz sobie sprawe, że jednak Twoje życie ma sens.
Dziś zaczęłam poważniej nad wszystkim myśleć. Chciałabym spróbować iść do dobrego liceum. Chciałabym postarać się o zadowalające oceny na świadectwie. Chciałabym umieć być poważna. Nie chce potrzebować do szczęścia mężczyzny. To on powinien potrzebować mnie. Chciałabym w końcu zapomnieć o wszystkim i zacząć od nowej karty.
Od dziś jestem JA. Właśnie teraz zaczyna się wszystko. Właśnie w tej minucie kończe pewną znajomość. Właśnie w tej minucie zapominam o tym kim kiedyś byłam. Właśnie w tej minucie tworze swoją ulepszoną wersję. Koniec z żaleniem się. Koniec z tym! Nie będę cierpieć przez jedną osobę. Jest tyle ludzi a Ty jednym z nich będziesz zaprzątać sobie głowę? Nie
Uśmiechnij się. To Twój dzień. Czas na zmiany.

Jeśli będę musiał się odwrócić i to, co czuję zniszczyć, nie móc o tym mówić. Jeśli będę musiał poczuć tak, musisz zrozumieć, to będzie koniec nas. Koniec, dziś tak to czuję./pezet

W jednym momencie mam ochotę napisać do Ciebie , powiedzieć co czuję i jak bardzo za Tobą tęsknie . ale po chwili , gdy przypomnę sobie , ile razy przez Ciebie płakałam , dochodzę do wniosku , że nie warto .
Kocham Ci. / bringmetolive

kiss!
 

 
Przez ten cały czas siedze na parapecie, owinięta kocem z kubkiem zielonej herbaty i telefonem w ręce. W słuchawkach znów słysze wszystkie smętne piosenki, które tak idealnie opisują moją sytuację. Nie wiem czemu ale w takich dniach wole się dołować. Lubie odciąć się od świata i żyć gdzie indziej. Czuć się źle. Czuć każdą emocję. Przypominając sobie wszystko co mnie zabolało. Potem myśleć o Twoich dłoniach. Słowach. O wszystkim co było i wszystkim co powinno być. Nie wiem dlaczego to skreśliłeś. Ja dawałam temu szanse. Kolejny wieczór spędze nad rozmyślaniem co teraz robisz. O czym myślisz. Czy jeszcze zależy Ci na mnie. Znów nie zauważe kiedy po policzku pocieknie mi jedna łza, a za nią kolejna. Aż wybuchne płaczem trzy latka, które nie dostało tego czego chciało. Tak. Jestem dzieckiem. I będę płakać. Nie dostałam Ciebie. A obiecano mi że będziesz mój. Na zawsze. Myśle co jest ze mną nie tak. Może to problem tkwi we mnie? Może najlepiej zamknę ten rozdział. Powinnam. Chce. Nie umiem. Kocham Cię. Po prostu. Lecz każdego dnia, gdy milczysz to mija. Dążę do tego że zapomnę. Zapomnę i zacznę cieszyć się z każdego dnia. Jak już będzie dobrze napiszesz. Napiszesz a ja ulegne. Jak zawsze. Może na tym polega miłość? Gdy Ty przestajesz go kochać, On nagle czuje coś więcej?
DOSYĆ DOSYĆ DOSYĆ. Potrzebuje wakacji. Nie ogarniam już nic.
Kocham Cię.
.
.
.
Każdego dnia, od dziś, będę od tych słów odejmować jedną literę. Jeśli do tego czasu nie napiszesz, mam nadzieję, że moje uczucie minie razem z usunięciem ostatniej litery. /bringmetolive
 

 
Wybaczcie za przerwy w prowadzeniu bloga. Kiedyś miałam do tego zapał i chęci. Teraz niestety coraz mniej. Znajdzie się zawsze milion innych rzeczy do zrobienia. W końcu ostatnia klasa gimnazjum trzeba się też trochę postarać. Co u mnie? Sama nie wiem. Raz jest dobrze, raz źle. Częściej źle.
Wiecie co? Poczułam że nadszedł czas na zmiany. Począwszy od podcięcia włosów, skończywszy nad zamknięciem serca dla kilku osób. Zmiany są dobre. I mi w końcu się przydadzą.


Spójrz w lustro. Co widzisz? Ja Ci powiem co powinnaś. Powinnaś widzieć dziewczynę, przed którą świat stoi otworem, która nie boi się walczyć o swoje pragnienia, i która każdego dnia smaruje chleb marzeniami. Twoim odbiciem powinien być ktoś kto się nie poddaję, dla kogo słowa nie da się, to tylko wymaga więcej czasu. Uwierz, ten obraz zmarnowanego człowieka nie powinien być Tobą.

I po raz 139494.. skasowałam Twój numer chociaż wiem, że gdy napiszesz i tak będę wiedziała, że to Ty. więc proszę nie pisz, nie przypominaj mi o sobie...

Umierając zabrałeś ze sobą cząstkę mnie - zwaną sercem. Umarłeś raz, ja umieram codziennie na nowo.

Najgorzej jest właśnie teraz, kiedy nie wiem co u Ciebie, kiedy liczę ile to już minęło odkąd ze sobą nie rozmawiamy, kiedy nie śpię w nocy bo myślę o Tobie, kiedy budzę się rano i pierwszą myślą jesteś Ty. Kiedy widzę Cię na gadu i wiem, że nie będziemy rozmawiać, ale nie usunę Twojego numeru. Chcę chociaż tyle. Wpatrywać się w głupie żółte słoneczko na liście i wiedzieć, że. Ty po prostu jesteś. To w sumie marne znaki życia, jakby promień słońca na pustej ulicy, który daje znać, że świat trwa uporządkowany, że jest noc i dzień. Ale jeszcze trochę czasu i znowu dam o sobie znać. Bo widzisz, Ja wiem, że świat się nie kończy teraz, że on ma w dupie moje problemy i Ty też. Chcę tylko spokoju.

" Biegnę przed siebie nieznaną mi drogą,
nie wiem gdzie, po co i nie wiem dla kogo. ''
  • awatar Pjona ;3: Mega blog ! : 3 zapraszam do mnie + zostaw cos po sobie przy okazji :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czytając wpis włącz:
Giorni dispari-Ludovico Einaudi

To przerażające jak jedna osoba może wpłynąć na Twoje życie. Wolałałam siebie kiedyś. Tamta wersja była lepsza. Doskonała. Nie bała się życia. Nie ufała nikomu. Wbijała sztylety w serca innych. Krzywdziła ich, tak jak oni kiedyś ją. Była buntowniczką. Do niej należał świat. Aż spotkała go. Tak. To on ją zniszczył. A może ulepszył ? Zaczęła zastanawiać się nad swoim życiem. Zaczęła mieć plany na przyszłość. A w nich jego. Zaczęła zmieniać swoje życie. Co noc się modliła. Chciała być lepsza. Chciałabyć idealna jak on. Zatrzymała się w miejcu. Już nie była wędrowniczką. Nie szukała swojego miejsca w przypadkowych ramionach. Należała do niego. Nie marzyła. Nic więcej nie potrzebowała. Miała jego. Jego uśmiech. Ręce. Cały należał do niej. Była to jej przystań. Lecz nic nie może trwać wiecznie. Widocznie komuś nie podobało się jej szczęście. Straciła go. Wolał smak innych ust. Tamta wersja Mnie wędrowałaby dalej. Przecież są w naszym życiu wzloty i upadki. Nowa Ja pierwszy raz płakała. Wylała z siebie tyle emocji. Przez jedną osobę. Kolejny raz się rozczarowała. Na kimś. Poczuła na swojej skórze to, co robiła innym. Może to Bóg postawił przede mną tego mężczyznę. By to właśnie On pokazał mi jakim człowiekiem byłam dawniej. By to On odnalazł dawną cząstkę mnie. Może właśnie na tym to wszystko polegało?
Niestety ja już jestem zmęczona. Zmęczona tym wszystkim. Chciałabym zniknąć. Chciałabym byś zobaczył jak przez Ciebie cierpie. Zniszczyłeś mnie. Moje życie. Kawałek po kawałku. Każdego dnia. Dziękuje Ci jednak że znalazłeś się na mojej drodze. Teraz chciałabym znaleźć tylko spokój, bezpieczeństwo, uśmiech i kolejny port. Mimo że rozdarłeś moje serce na pół, chcę je naprawić. Dziękuje za wszystkie piękne dni spędzone z Tobą. Teraz pomódl się za mnie, tak jak ja kiedyś za Ciebie. Chciałabym wkońcu ujrzeć słońce. Kocham Cię. O człowieku nie da się zapomnieć. Zawsze będziesz cząstką mnie. I nie chcę zabić tego uczucia. Może kiedyś nasze szlaki znów się przetną. A wtedy spróbujemy znów smaku miłości.
/bringmetolive

Jak widzicie dawno mnie nie było. Dziś dodałam 2 wpisy mojego autorstwa. Może zacznę dodawać tylko swoje wypociny. KISS!
 

 


W swoim życiu poznajesz wielu ludzi. Poznajesz. Niektórych zapamiętasz. Innych nie. Poznajesz potem jedną osobę. Osobę taką jak wszystkie pozostałe. Nie różniącą sie niczym innym. Z dnia na dzień poznajesz jej wnętrze. Zaczynasz ją kochać. Nie wyobrażasz sobie życia bez jej głosu. Bez jej uśmiechu. Ta osoba zmienia Twoje życie. Daje Ci nadzieje. A Ty dzięki ten nadzieji żyjesz. Dzięki niej chcesz przeżyć kolejne jutro. Trzyma Cię w niepewności. A Ty coraz bardziej ją kochasz. Uzależniasz się. Jednego dnia spadasz w dół, choć poprzedniego dnia byłeś metry nad niebem. Tego dnia dotyka Cię jej obojętność, osoba ta kreśli Cię ze swojego życia. Wyrzuca. A Ty zostajesz rozbitkiem, bez swojego sensu życia. Zostajesz rzucony na głęboką wodę i w każdej chwili możesz iść na dno. Ale chcesz walczyć. Ja też tego chcę. Chcę walczyć o nas. O naszą miłość. Pustka mnie zabija. Ciągle jednak czekam. Na cud. Na Ciebie. Na jakąś szansę. Nie chce jednak o Tobie zapomnieć. Chcę Cie pamiętać. Pustka mnie niszczy. Ciebie. Nas. Te łzy pokazują jak wiele dla mnie znaczysz. Widzisz je? To nie może być jeszcze nasz koniec. Choć wiem że przegrałam. Walczę. O Ciebie. O Nas. O nasze szczęście. O to co powinno być. Nie chcę przegrać. Czekam na jakiś znak. Czekam na Twoje słowa. Powiedz że też tego chcesz. Powiedz że o tym marzysz. Powiedz że mnie pragniesz. Chcę wygrać te życie. Tylko Ciebie Chcę. Tylko Ciebie potrzebuje.
/bringmetolive
 

 
Patrze w niebo i widze nas. Przypominam sobie każdą chwilę spędzoną z Tobą, a głowe zatruwają mi wspomnienia. Czy są to dobre wspomnienia? Czy były to dobre chwile?
Dziś po rocznej przerwie, dowiedziałam się, że On chce znów spróbować. Chce tylko mojej obecności. A może aż? Boje się. Nie wytrzymam tego. Ja już po prostu chyba tak nie umiem. Nie umiem już podejmować takich decyzji. Zabijają mnie.
D nie odzywa się już od 2 tygodni. Dziś w dzień refleksyjny przed Bożym narodzeniem doszłam do wniosku, że nie można czekać całe życie na kogoś. On się nie odzywa, odezwała się dawna miłość. Może to coś znaczy?
Trzeba żyć dalej, nawet jeśli ukochana osoba nie będzie chciała z nami żyć. My musimy.
Jutro jade po prezenty dla rodziców. Uwielbiam święta. Kocham tę atmosferę. Kocham ten czas. Czas gdy nie myślę o swoich problemach, lecz ciesze się chwilami z bliskimi.
Przed świętami pewnie już nie wejde. Będzie za dużo roboty, więc już piszę:
Pingerowiczki, spędźcie te chwile jak najlepiej. Żeby te święta były zupełnie inne od poprzednich. Żeby w te magiczne chwile stało się coś co zupełnie odmieni Wasze życie.
Trzymajcie się!
xoxo, bringmetolive
 

 
Po kilkunastu dniach nieobecności, znów się odzywam. W szkole nie idzie mi ostatnio najlepiej. Musze wyjść jakoś przed ocenami na 1 semestr. Czeka mnie chyba dużo popraw. Niedługo zebranie. Czuje, że będzie nie za fajnie. Teraz wejdę jeszcze szybciutko na GG i zaraz lecę z cytrynową herbatką ( mmmm dzięki mamo *.* ) zacząć czytać lekturę. Niedługo omówienie, a ja jeszcze się za nią nie wzięłam. Więc udanego czwartku. W sumie możemy czuć już weekend ! KISS


Noc jak każda inna, tak dokładnie. Leże tu jak zwykle o tej porze i myślę o Tobie i tęsknię. Przypominając sobie każdy Twój dotyk, pocałunek.
Każde szczere słowo wypływające od Ciebie, które mnie przyprawiało o ból.Nie obiecywałeś nic, to tylko ja sobie coś dopowiedziałam do tego wszystkiego i ubzdurałam, że zostaniesz ze mną już na dłużej.
 

 
Gasną światła, leżąc w łóżku wkładam słuchawki do uszu, po policzku zaczynają cieknąć łzy, wracają wspomnienia i dzielna dziewczyna zamienia się w pył. znajome?

Naprawdę nie widać w moich oczach jak bardzo mi na Tobie zależy?

Mógłbym przestać udawać, że jakoś sobie radzę bez niej i zacząć wierzyć w to, że będziemy razem w niebie.

Słowa są tylko namiastką tego co może odczuwać człowiek i może dlatego tak często powątpiewam w sens tego , że przekaże swoje emocje takimi jakie są pierwotnie.

Tak bardzo chce, aby wszystko się ułożyło, tylko jak ma być dobrze,skoro rozpamiętuje przeszłość? To niszczy wszystko.

Wiem, że w pewnym sensie każdy krok,jaki zrobiłem, od chwili gdy nauczyłem się chodzić, był krokiem do Ciebie.
 

 
Cieszę się Tobą, tak jak Ty jointami, uwierz.

Potrzebuje po prostu uciec na jakiś czas. Odszyć się od smsów, facebooka, szkoły,a nawet rodziny.
Chcę pobyć trochę sama.

Kochaj mnie, a będę przenosić góry żebyś był szczęśliwy. Zrań mnie,a zgniotę tymi górami twoje jaja.

Gorsze od usłyszenia spierdalaj od osoby na której nam zależy jest bycie przez nią ignorowanym i mieć nadzieję że wszystko się ułoży.

Każda z nas ma coś z Marilyn Monroe jak nie pieprzyk to spojrzenie, lub depresję.

Dwie osoby się spotykają, zakochują ...odchodzą... a miłość gdzieś zostaje, w jednym z nas. W przyrodzie nic nie ginie. Dlatego ktoś musi cierpieć.
  • awatar nadal masz siłę?: genialne. absolutna prawda. na zdjęciu śliczna dziewczyna, ale ma straaasznie sztuczne brwi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wszystkie te rzeczy, których nienawidzę krążą wokół, po prostu odsuń się nim się rozpadnę.

Miłość nie jest potrzebna. na początku jest fajna ale później odbiera chęć do życia.własnie dlatego powinno się jej unikać.

Powinnam była wiedzieć, iż ktoś, kto potrafi kochać tak mocno i głęboko,potrafi z równą mocą nienawidzić i ranić.

Trzeba wiedzieć kiedy skończyć . Papierosa , dogryzanie ludziom , upijanie sie i miłość .
Zwłaszcza miłość .

Naiwna, za każdym razem dobrowolnie pozwalam ci bawić się moimi uczuciami.

W sobotę miasto traci swoją pracowitą twarz – w sobotę miasto ma pijaną mordę.
  • awatar bring me to live: @Blow me. <3: Za kopiuj- wklej, podziękujemy :*
  • awatar Blow me. <3: Hej.;* Twój blog bardzo mi się podoba, jest bardzo interesujący. Możesz spodziewać się mnie jako częstego gościa. :3 Zapraszam również do mnie, może mój blog nie jest tak doskonały jak twój, ale możesz poczytać i dać opinię co sądzisz. :) Oczywiście jeśli masz czas. PS. Piszę opowiadanie, a prócz tego część wpisów dotyczy mnie i mojego życia. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.

Boże, żeby tak móc być z tobą chociaż parę dni. Mówię ci,aż w głowie mi się kręci, kiedy zaczynam sobie wyobrażać, jak mogłoby nam być cudownie.

Czasem kogoś potrzebujesz, czasem nawet wiesz kogo konkretnie. Czasem po prostu samemu jest źle.

Być z toba przez tydzień; dzień i noc razem, a potem mógłbym chyba umrzeć.

Pamiętam jak dziś ten dzień, w którym Cię poznałam. Pamiętam twe ciepłe spojrzenie,które przenikało mnie tak mocno.

Kolejny dzień się wkrótce kończy,wyrzucając ręce ku górze.
czy szczęście kiedykolwiek powróci? czy świat po prostu minie? zmęczona czekaniem aż to wszystko zniknie,tylko rozsądek jest w stanie czekać tak długo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nienawidzę tego, jak uzależniam się od obecności, od rozmów z ludźmi, a później cierpię, jak coś się psuje, bądź oni milczą.

Czasami nadchodzą wieczory, gdy wszyscy inni są szczęśliwi, a Ty słuchając smutnej piosenki szukasz sensu życia.

Chciałabym w końcu spokojnie przespać noc. Bez żadnego filozofowania, zamartwiania się. Naprawdę, chciałabym.

Jes­teś każdą moją myślą, każdą nadzieją, każdym moim marze­niem i nieważne, co przy­niesie nam przyszłość: każdy wspólnie spędzo­ny dzień to naj­wspa­nial­szy dzień me­go życia. Zaw­sze będę na­leżał wyłącznie do ciebie.

Ten sam błąd popełniony drugi raz już nie jest błędem - to wybór.

Nadchodzi chwila, w której zdajesz sobie sprawę, że nie chcesz być jak ludzie, którzy cię otaczają.

Człowiek tyle razy umiera, ile razy traci swoich bliskich.

Przestań się łudzić, mała. Z dnia na dzień facet nie zyska ani uczuć, ani mózgu.

-jesteście razem?
-nie, tylko się przyjaźnimy, czasem sypiamy i widujemy codziennie.
  • awatar We need little magic.: 'Jes­teś każdą moją myślą, każdą nadzieją, każdym moim marze­niem i nieważne, co przy­niesie nam przyszłość: każdy wspólnie spędzo­ny dzień to naj­wspa­nial­szy dzień me­go życia. Zaw­sze będę na­leżał wyłącznie do ciebie.' MEGA JEST :)
  • awatar I love you, so shut up ♥: Zajebiste <333 Proszę CIę, skomentuj mój najnowszy wpis. Napewno się odwdzięczę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Podsumowując wczorajszy wieczór i dzisiejszy dzień?
Sprawy mają się tak: nic nie jest
na swoim miejscu, wszystko jest gdzie indziej.
Wszystko się miesza. Grgrgr. Nie lubię tego. Wszystko jest poukładane, aż powoli, jak domino, wszystko się rozwala. Nie chce myśleć.

One - mam na myśli kobiety - są poza tym - i tak być powinno. Musimy im pomagać, żeby mogły pozostać w tym swoim pięknym świecie,
bo inaczej nasz świat stałby się jeszcze gorszy.

-Nie wytrzymam tego wszystkiego...
-Wszyscy tak mówią, a wytrzymują. Człowiek nie sznurek, wszystko wytrzyma.

Kochała go w chuj, zależało jej że kurwa mać, ale to nie wystarczyło,bo wygryzła ją konkurencja mam na myśli tonę pudru i szpilki większe od jego chuja.

Możesz zniknąć, jasne. Nie odzywaj się, proszę bardzo. Spotykaj się z innymi, Twoja sprawa. Rzucaj słuchawką, zrozumiem. Mam tylko nadzieję, że nie będziesz zbytnio zawiedziony,jeśli zamienimy się rolami.

- to koniec
- dlaczego?
- bo już nie czuję tego co czułam, już nie wariuje,już nie stroję się godzinę przed lustrem,
już nie sprawdzam co 10 minut telefonu,
czy oby na pewno nie dzwoniłeś, a ja może po prostu nie usłyszałam,już nie pytam po raz kolejny sąsiadki czy cię widziała i czy widziała,
jaki jesteś cudny, już nie nazywam swych miśków twoim imieniem.

Singiel-słowo, które kojarzy się z wolnością, ale także samotnością.Dla jednych jest czymś, co powoduje smutek, gdy widzi parę zakochanych w sobie ludzi. Jednak dla mnie jest wolnością, szczęściem. Nie potrzebuję kogoś, by być spełniona.

Łatwiej obronić swoją cnotę przed mężczyznami niż swoją dobrą opinię przed kobietami.

Przyzwyczajenie. Lenistwo. Tchórzostwo.
Bóg jeden wie, dlaczego ludzie ze sobą zostają.
 

 
Czasem zastanawiałam się, dlaczego ja go tak bardzo nienawidzę.
Może dlatego, że nienawidziłam samej siebie.
Może też dlatego, że robił wszystko, żebym go nienawidziła.
Nie miałam już w każdym razie dość siły, żeby go nienawidzić tak, jakbym chciała.

Byliśmy pospolici, bezbarwni, banalni w świecie, w którym pospolitość była najgorszą ułomnością. Byliśmy nikim i to właśnie było najgorsze.

Jesteś największą kupą gówna, najbardziej smrodliwym odpadem, najgorszym śmieciem,
najnędzniejszym i najobrzydliwszym szkodnikiem,
jaki kiedykolwiek wydychał dwutlenek węgla na tej straconej planecie,którą nazywamy Ziemią.

Jeśli w ogóle Bóg istnieje, to powinien płakać przez cały czas. Wyć powinien, kurwa!

Bardzo chcę wrócić. Do Ciebie. Aby dokończyć naszą rozmowę. I rozpocząć wiele innych. (D)

W chwilach ostatecznego lęku kocha się chyba każdego, kto wtedy przy nas jest.Wystarczy, że jest blisko nas. Ktokolwiek to jest.

Bo ona tak naprawdę chciała tylko pić i tęsknić. I umrzeć też czasami chciała. Najlepiej na atak wspomnień.

Tak bardzo chciałabym być twoją jedyną kobietą. Jedyną.Rozumiesz? I wiedzieć, że będę cię miała jutro, w przyszły poniedziałek i także w Wigilię.
Rozumiesz? Chciałabym być twoją jedyną kobietą. Tylko to.

Nie w porę może przyjść czkawka, okres, śmierć lub sąsiadka. Ale nie miłość.


- You OK?
- No, man. I'm pretty fucking far from OK.
 

 
To się zaczyna w nocy, sam nawet za bardzo nie wiem, co mam robić, nie śpię.
Nawet nie masz pojęcia, co to jest: samotność, cisza, wilgotne ciepło poduszek sto razy
obracanych, nasłuchiwanie odgłosów kroków i samochodów na ulicy, czyjegoś głosu,
błysk latarni, tortury przeszłości, strach przed przyszłością, czy będzie taka jak przeszłość, a potem białawy świt poprzez firanki,
i te pieprzone ptaki, które jednak śpiewają, wreszcie można zamknąć oczy i zapomnieć…
że czegoś mi brakuje.

Dzisiaj jestem niezdolna do odgrywania jakiejkolwiek roli na oświetlonej scenie
mojego świata.

Włosy mi się skręcają, oczy niezdrowo błyszczą, policzki płoną, ręce się trzęsą, a w nieświadomej głowie rodzą się same okrutne myśli.

Gramy komedię życia, ale jesteśmy bardziej martwi niż żywi.

Myślę, że doszliśmy do momentu, kiedy zaczęliśmy się nienawidzić.

Pragniemy od ludzi ciepła, a wciąż łamiemy im serca.

Jestem alegorią mojej własnej depresji. Inkarnacją obojętności i rozpaczy.

Teraz, kiedy już go nie ma, wiem, po co istniałam.
Istniałam dla niego.
 

 
Tej jesieni świat się nie zmieni.
Ale pamiętaj, ty możesz.

Niekochanym niewiele się przytrafia, ich nieżywe życia porastają pleśnią, ich dusze się duszą.

Nie wiedziałam, że mieści się we mnie taka ilość: mieszanych uczuć, niepewności, alkoholu, nikotyny i wspomnień.

Ogólnie wkurza mnie fakt, że ludzie, którzy są dla mnie ważni, z czasem traktują mnie jak powietrze. A później ni stąd, ni zowąd pytają się czemu jestem w złym nastroju, bądź nie mam ochoty z nimi gadać.

kończ w końcu doszukiwać się problemów. Przestań się bać. Zacznij mówić. Mów o tym co czujesz. Bez wstydu. Bez martwienia się o to co sobie pomyśli. Milcząc kopiesz sobie większy dołek. Bądź taką jaką byłaś pare miesięcy temu. Wolną, beztroską, z marzeniami i podniesioną głową. Jeśli coś ma runąć to runie i tak. Nie zmienisz tego co zapisane. Skończ szukać u siebie wad, winy za to co się stało dotychczas. Przecież jest cudownie. Nie zepsuj tego.

Są kobiety, które nie potrafią docenić facetów, którzy je po prostu kochają. Szukają w związku nieustannego napięcia, emocji, kłótni. Dobra miłość jest synonimem nudy. Pociągają ich faceci, którzy są nieosiągalni albo niezaangażowani uczuciowo, o których muszą nieustannie walczyć. Są kobiety, które zawsze będą wybierały drani, a potem płakały nad zniszczonym życiem. TAK JESTEM JEDNĄ Z TYCH DZIEWCZYN.

Tracę to, na co nie zasłużyłem Pływam w dymie Mostów, które spaliłem.

Możemy po prostu popełnić samobójstwo w swoich myślach i zacząć nasze istnienie od nowa.

I nawet najgłupsze rzeczy, kiedy jesteś zakochany, zapamiętujesz jak coś najpiękniejszego. Bo ich prostoty nie da się porównać z niczym innym.

Chyba jednak przeszkadzam. Nie lubię przeszkadzać. Nie będę więcej.

Noc, setna myśl.
Nie wiem,
kim będę bez
Ciebie D.
 

 
Życie dużo daje, ale też dużo chce w zamian. To już wiem. Wydaje m się, że ostatnie wydarzenia zmieniły mnie. Zmieniły do tego stopnia, że już nawet nie wybaczam zdrady przyjaciołom. Kiedyś byłam za słaba. Dziś jestem z siebie dumna. Kiedyś potrzebowałam miłości. Czułam się strasznie samotna siedząc sama w sobotnie wieczory. Dziś ? przez moją obojętność, w każdy weekend mam z kim wyjść. Co do konkretnego chłopaka... jeden odszedł. dwóch zostało. Jak poznać który jest tym jedynym? po prostu potrzebuje czasu, a wiem że wszystko się jakoś potoczy.

Siedział ze wzrokiem utkwionym w moich oczach, tak że przez chwilę wydawało mi się,
jakby rzeźbił dla nas obojga w powietrzu intymny świat, do którego nikt nie ma dostępu.

Lubię patrzeć na Ciebie jak nieudolnie próbujesz zamaskować fakt,
że przed sekundą tak intensywnie się we mnie wpatrywałeś.
 

 
Dziwnie znów tu zajrzeć.
Zeszyt w formie pamiętnika nie ma tylu możliwości jak tutaj. Tutaj wy możecie napisać czy dobrze postępuje, czy słuszne są moje wybory, zeszyt nie. Nie wiem czy nadal chcę prowadzić tego bloga. Wiem tylko, że chyba dopadła mnie jesienna monotonia i nie wiem co ze sobą zrobić. W dodatku jestem chora. Nie moge nigdzie wyjść. Długi weekend zdecydowanie nieudany. Może jutro skocze na małe zakupy. W szkole nic nowego. Pare dodatkowych słabych ocen. Tak to jest kiedy jakiś nauczyciel się na tobie uweźmie. Sprawy sercowe? odłożyłam na potem. Trzymają się dobrze, nie chce zapeszać. Małe plany na sylwester z Nim są, ale nie wiem jak to wyjdzie. Jest jeszcze dużo czasu, ale to on się cieszy jak szalony. Dziś dużo czasu z rodzinką przed telewizorem. Chorobo opuść mnie!
Zostawiam Was z tym jakże cudnym kawałkiem

ja chyba wyruszę w stronę łóżka i poczytam trochę.


cuda nie zdarzają się nikomu z wyjątkiem tych szczęśliwych czubków, którzy widzą je wszędzie
  • awatar szalalallala: nie tylko Ty powróciłaś i masz dylemat czy nadal prowadzić bloga :) ja chyba pozytywnie rozpatrze ta sprawe :D ja ZOSTAJE! :) i Ty tez zostan:)
  • awatar Gość: unicooorns are the best :3 zapraszam do obserwowania!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Podsumowanie.


Nie wiem czego chcę, czy robię dobrze i jak będzie wyglądać moja przyszłość.
Teraz jest ważna szkoła. Musze się otrząsnąć po niespełnionych obietnicach i przestać żyć marzeniami.
Mam teraz tyle myśli w głowie, że nie czuje się w pełni wolna. Nie wiem czy potrzebuje teraz kolejnych rzeczy w życiu które będą mi zatruwały myśli przed snem jak na przykład - On.

Zraniłam w swoim życiu wielu ludzi. Świadomie i nieświadomie. Lubie ranić. To wszystko przez to że nie raz przejechałam się na kimś kogo kochałam. Teraz ludzie są dodatkiem. Zwykłym dodatkiem w moim zepsutym sercu. Żal mi siebie. Przepraszam każdego kogo rozczarowałam, a było Was pewnie wiele.
Wszystko w życiu wychodzi mi jak najgorzej.
Nie umiem nawet zadbać o miłość. Miłość na wyciągnięcie ręki.

Minęły 264 dni od założenia tego bloga, pingera, pamiętnika. Wchodziłam tu często. Zazwyczaj gdy miałam problem, w chwilach rozpaczy. Zawsze mogłam na Was liczyć. Dzięki blogowi poznałam siebie. Czy do końca ? Nie wiem.
Blog był moim schronieniem. Ucieczką.
Wszystko jednak się kończy.
Zakochałam się w pingerze. Zawsze mnie wysłuchał i mogłam na niego liczyć. Jednak lepiej jest porozmawiać z prawdziwymi przyjaciółmi. Z cudownymi ludźmi jakich mamy obok siebie.
W takich sytuacjach blog traci już swoją rolę.

Kończę z blogiem. Dlaczego ?
Istnieją one po to by wyrazić negatywne emocje.
Czy ja ich chcę ? Nie.
Ostatnio jest dobrze. Momentami jest tylko źle. Wtedy próbuję się przekonać że życie jeszcze nie raz skopie mi tyłek

"nic się nigdy nie kończy, wszystko na nowo zaczyna". Miałam wyjaśnić na języku polskim znaczenie tego cytatu. Początkowo nie wiedziałam co to może oznaczać. Aż w końcu zrozumiałam, że jeden rozdział w życiu musi się skończyć, byśmy przeszli do następnego. Więc oto rozdział "ubolewania nad życiem" kończy się a zaczyna się "cieszenie się każdą chwilą".

Od pingera uzależniłam się. Lubiłam tu wchodzić i nie wiem jak to dalej będzie. Jednak myślę że nie potrzebuje go a wy nie potrzebujecie kolejnego, zwyczajnego bloga. Odejdźmy od komputerów i spójrzmy jakich cudownych ludzi mamy wokół siebie. Wtedy żaden blog nie będzie nam potrzebny

Dziękuje użytkownikom które czytali moje wypociny, lecz blog bringmetolive przestaje już istnieć.
licznik odwiedzin: 16 390 / 264 dni.

Może kiedyś do Was wrócę.
Po mnie niczego nie można się spodziewać...

banalny słońca wschód, przewidywalny zachód
poranki nie cieszą mnie,
rozczarowują noce
  • awatar Gość: Mam nadzieje że zmienisz zdanie, do tego czasu będę tu zaglądać i patrzeć czy przypadkiem nie wróciłaś
  • awatar bring me to live: @Upita szczęściem,naćpana marzeniami: Od kopiuj - wklej rączka jeszcze nie boli ? : >
  • awatar Upita szczęściem,naćpana marzeniami: Prawda <3 ladnie u ciebie musze przyznac:) wbij zostaw slad ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›